Ubiegający się o reelekcję prezydent podkreślał, że „ważne jest, żeby ludzie nie wyjeżdżali, bo nie mogą znaleźć sobie szans w Polsce”. – To, że wyjeżdżają to też jakaś zdobycz wolności i nikt nikomu nie powinien zabraniać wyjeżdżać – ogłosił. Komorowski uważa, że „za chwilę tendencja się odwróci”. – Będzie tendencja przyjeżdżania do Polski, być może też z innych krajów, niekoniecznie Polaków – mówił.
– Nie rzecz w tym, by się zastanawiać, co ludzie rozważają, ale co robią. W tej chwili rocznie wyjeżdża 60 tys. osób rocznie. Ten proces nie jest dziś tak dotkliwy – przekonywał prezydent. – Natomiast to, że rozważają jest przejawem tego, że są świadomi swoich praw. Mogą wyjeżdżać i szukać pracy, szukać miejsca zamieszkania gdzie indziej. To samo w sobie nie jest złe – uzupełniał.
Zdaniem Bronisława Komorowskiego Polska dynamicznie się rozwija i „zbliżamy się do głównego peletonu krajów świata zachodniego”. – Sięgamy starej Unii, przeskoczyliśmy niedawno Grecję – podał przykład tego rozwoju prezydent.
Przypomnijmy, że Bronisław Komorowski wygłaszał podobne tezy o emigracji podczas spotkania w ramach projektu EEC – Liderzy Przyszłości, gdzie zaznaczył, że skala emigracji się zmniejsza i ten proces powinien postępować wraz z rozwojem gospodarczym Polski. Nieprzygotowany, miał fałszywe dane, czy chciał się po prostu przypodobać wyborcom? Najważniejsze, że fakty są inne.
Raport „Migracje zarobkowe Polaków” przygotowany przez Work Service w marcu 2015 r. szokuje. 1,275 mln Polaków chce w tym roku opuścić nasz kraj w celach zarobkowych. „Odsetek zdecydowanie planujących wyjazd z kraju wzrósł do 6,4% w tym roku, wobec 5% w 2014 r.”
Raport Work Service: 1-2 mln Polaków zdecydowanych na emigrację zarobkową