"Wzywam ofiary zbrodni lubińskiej zamordowanych podczas pokojowej demonstracji w 82 r., a którym nie dane już było wrócić do domu. Wasi oprawcy będą na zawsze piętnowani, a ofiary życia jaką złożyliście nie zapomnimy. Stańcie do apelu! Was wołam, którzy oddaliście życie w grudniu 81 r., gdy bandyta w ciemnych okularach i tak samo ciemnym życiorysie wraz z uzurpatorskim rządem wypowiedział wojnę swojemu narodowi. W naszej pamięci pozostaniecie na zawsze żywi, a wrogowie Ojczyzny będą na zawsze przeklęci. Stańcie do apelu!" - wzywano w Apelu Pamięci.

Pan Józef Stasiak ze Stowarzyszenia Głogowska Rodzina Katyńska dwukrotnie postrzelony w plecy przez milicjanta podczas pokojowej demonstracji w Głogowie w 1982r. Fot. Mariusz Jabłoński
"Do dziś nie znamy liczby ofiar zbrodniczej władzy komunistów. Bandytów, którzy zabijali z premedytacją robotników, aby 1 maja, w ówczesne święto pracy, udawać swą miłość do klasy robotniczej. Do dziś winni tamtych zbrodni oprawcy nie zostali ukarani. Oni wciąż są wśród nas. Niech to nie da nam nigdy spokojnie żyć. Dziś następcy tamtych zdrajców świętują pod pomnikiem Dzieci Głogowskich, gdy ich sprzymierzeńcy w duszeniu polskości sami przywiązywali polskie dzieci do czołgów podczas szturmu na Grodno w 1939. Niech Bóg im przebaczy bo my im nigdy" - mówiono w Głogowie podczas Apelu Pamięci.

Fot. Mariusz Jabłoński