Dlatego informację o śmierci 87-letniego Grassa podał na twitterze prezydenta miasta Paweł Adamowicz.

O niemieckim pisarzu pisaliśmy wielokrotnie. Ostatnim razem kilka miesięcy temu, gdy zabrał głos o agresji Rosji na Ukrainie.
"Symbol lewicowego intelektualizmu w Niemczech, a zarazem laureat literackiej nagrody Nobla Günter Grass, znów skupił na sobie uwagę mediów. Znany z kontrowersyjnych poglądów pisarz tym razem postanowił wytłumaczyć opinii publicznej, że Rosja, nie jest taka zła jak się wszystkim wydaje i przekonywał, że Kreml ma prawo do obaw w związku z agresywną polityką NATO".