W ub.r. Acron, poprzez powiązaną spółkę, zwiększył swoje udziały w Azotach do 20 procent. Od tamtej pory nikt z przedstawicieli rosyjskiego koncernu nie kontaktował się z zarządem polskiej firmy.
- Wyjątkiem jest jeden epizod, który analizują teraz ludzie w firmie - mówił w rozmowie z Radiem Szczecin wiceprezes Grupy Azoty, Krzysztof Jałosiński.
- Ostatnio jeden z moich kolegów z zarządu czatował w internecie i odpowiadał na pytania różnych osób. Zgłosił się tam przedstawiciel Acronu i pytał, czy nasze wskaźniki są światowe, jeśli chodzi o technologie. Ciekawe, że akurat w tej formie pojawił się kontakt – dodał Jałosiński.
Grupa Azoty jest drugim europejskim graczem w branży. Skarb Państwa ma 33 proc. akcji przedsiębiorstwa. Głównym rywalem Azotów na rynku chemicznym jest niemiecki BASF.