- Każda rocznica tragedii smoleńskiej jest bolesna. W Smoleńsku straciliśmy przyjaciół, a niektórzy z nas – także swoich bliskich. Cała Polska straciła swoich politycznych przywódców – mówił Ryszard Legutko, przewodniczący delegacji PiS w PE. - Uznaliśmy, że zdjęcia będą najlepszym sposobem utrwalenia atmosfery rocznicy katastrofy, która wciąż głęboko tkwi w naszej świadomości. Słowa nie są tu potrzebne – artysta mówi obrazem – dodał europoseł PiS.

W wydarzeniu uczestniczyło wielu przedstawicieli Polonii jak również europosłowie z Syedem Kamallem, przewodniczącym Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów na czele. - Ta wystawa w bardzo silny sposób ilustruje skalę wydarzeń w Smoleńsku, godność, z jaką odbyły się pogrzeby 96 ofiar i ciągłe wątpliwości i protesty w związku ze śledztwem. Dziś jesteśmy tu razem, by w duchu międzynarodowej solidarności upamiętnić ofiary katastrofy, w tym Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego małżonkę Marię i 94 innych przedstawicieli państwa polskiego – powiedział Syed Kamall.
- Dla mnie to tragedia osobista, ale też jest to tragedia wszystkich Polaków, którzy od pięciu lat nie mogą dowiedzieć się prawdy o tym, jak został zabity ich prezydent i elita polskiego narodu – mówiła Beata Gosiewska. - Wyjaśnianie tej katastrofy od strony prawnej jest haniebne – podstawą jest ustne ustalenie Donalda Tuska z Władimirem Putinem. Czy w jakimś kraju tak wyjaśnia się katastrofy, w których ginie głowa państwa? – pytała europosłanka PiS.
Stanisław Markowski podkreślił, że nie kryje wzruszenia z faktu, iż mógł przygotować wystawę i wziąć udział w jej otwarciu i powiedział, że „cel tej wystawy jest skierowany do Państwa serc”.
Następnie w PE odbyła się premiera filmu Marii Dłużewskiej „Dama” poświęconego śp. Marii Kaczyńskiej. W wydarzeniu wzięła udział m.in. Hanna Foltyn-Kubicka, była europosłanka i przyjaciółka śp. Pary Prezydenckiej. „To jest historia wielkiej damy, ale i zwyczajnej kobiety. Chodziło o to, by stłuc to krzywe zwierciadło, w którym pokazywano Marylkę i Leszka” – mówiła Hanna Foltyn-Kubicka. - Prezydenta znał każdy, natomiast Maria Kaczyńska, moja kochana Marylka, żyła trochę w cieniu – dodała.
Maria Dłużewska opowiadała o swoich wrażeniach związanych z przygotowaniem filmu, nie kryjąc, że życie i osoba Marii Kaczyńskiej bardzo ją ujęły.„Strasznie było mi żal, tego co mówili [bohaterowie filmu] i jak im bardzo pusto bez niej” – mówiła Dłużewska.