Do ciekawego pisma dotarli dziennikarze "Super Expressu", którzy ustalili, że szef lokalnych struktur nie mógł nachwalić się biznesmena. Ale to było jeszcze przed wybuchem afery po ujawnieniu treści rozmów prowadzonych przez polityków PO.
"Kilka miesięcy przed wybuchem afery taśmowej Platforma Obywatelska w specjalnym liście dziękowała Markowi Falencie (41 l.), nazywając go "wielkim człowiekiem" - pisze "SE". - "Wygląda na to, że PO traktowała Falentę jak jednego ze swoich!"
Harhaj swój list wysłał 17 marca 2014 r., był adresowany do Falenty.
"W imieniu członków PO Powiatu Lidzbarskiego oraz własnym składam Panu najserdeczniejsze podziękowanie za osobiste wsparcie i włączenie się w akcję dobroczynną podczas IX balu charytatywnego".
Czym podzielił się biznesmen - przekazał certyfikat własności 1 tys. zł akcji spółki Hawe.
Na koniec członek PO pisze: Pana hojny gest sprawił, że Nasz zapał do działania i niesienia bezwarunkowej pomocy nie słabnie.