„Dla więźniów ten gest Franciszka oznacza przede wszystkim zwrócenie uwagi Kościoła na ich los. Mówi się, że są oni nieszczęśnikami; w tym wypadku Franciszek ukaże że są dziećmi Boga, umiłowanymi przez Kościół i przez samego Papieża. Dla nich to jest coś bardzo ważnego - mówi kapelan więzienia ks. Sandro Spriano. - Co więcej, tego dnia Msza po raz pierwszy będzie sprawowana wspólnie dla więźniów i więźniarek, które z tej okazji zostaną przetransportowane do naszego zakładu karnego. Jestem przekonany, że obmycie nóg przez Papieża osadzonym będzie nie tylko wymownym gestem liturgicznym, ale także momentem silnych i pięknych emocji. To będzie bardzo osobista wizyta. Więźniowie potrzebują spotkania z kimś, kto ich dostrzeże, da im odczuć, że wciąż są częścią społeczeństwa i Kościoła. Tego właśnie oczekujemy od Papieża”.
Zaraz po swym wyborze Franciszek odprawił Mszę Wieczerzy Pańskiej w rzymskim zakładzie karnym dla nieletnich Casal del Marmo, gdzie umył nogi również więźniom wyznania muzułmańskiego. W ubiegłym roku tę wyjątkową liturgię inicjującą obchody Triduum Paschalnego Franciszek odprawił w ośrodku dla osób z ciężką niepełnosprawnością i w starszym wieku zwanym „Małym Domem Opatrzności Bożej”.