- Proszę aby resort sprawiedliwości skierował ten zwiastun do Trybunału w Hadze. Ważne jest, aby cały film, który pojawi się, również został skierowany do Trybunału w Hadze – tym filmem powinni zainteresować się międzynarodowi prokuratorzy i śledczy. On daje odpowiedź na pytanie, kto wydawał rozkazy zajęcia ukraińskich terenów na Krymie i złamania prawa międzynarodowego, i kto za to odpowiada – powiedział dziś podczas posiedzenie rządu w Kijowie ukraiński premier.
- Z kolei my nakręcimy swój fil - „Krym. Zbrodnia i Kara – dodał Jaceniuk.
Jak pisała dziś „Gazeta Polska Codziennie”, rosyjski dokument pt. „Droga do ojczyzny” będzie pokazany w marcu br. w publicznej telewizji Rossija-1. Nie podano jak dotąd dokładnej daty emisji. Jak piszą autorzy, zdjęcia do tego pełnometrażowego filmu powstawały przez osiem miesięcy na terenie całego Krymu. Wśród nagrań ma się znaleźć rekonstrukcja ewakuacji byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza w nocy 22 lutego 2014 r. do Rosji w wersji rosyjskiej. Twórcy przeprowadzili również ponad 50 wywiadów ze świadkami „krymskiej wiosny”, w tym rozmowę z Władimirem Putinem. Prezydent Rosji przyznaje na nagraniu, że w nocy z 22 na 23 lutego ub.r. odbyło się całonocne spotkanie szefów rosyjskich służb bezpieczeństwa. – Gdy rozstawaliśmy się o 7 rano, powiedziałem do moich kolegów: w związku z sytuacją na Ukrainie musimy rozpocząć pracę nad powrotem Krymu do Rosji – opowiada Putin w zwiastunie wyemitowanym na wizji rosyjskiej telewizji. – Nie możemy zostawić mieszkających tam ludzi samym sobie, narażonych na ataki ukraińskich nacjonalistów – uzasadniał prezydent Rosji.
Jak twierdzą autorzy filmu, cztery dni po tych rozmowach rozpoczęła się operacja wojskowa prowadzona przez żołnierzy bez emblematów, tzw. zielone ludziki. Sam Putin nazwał ich „uprzejmymi ludźmi”. Początkowo Moskwa utrzymywała w tajemnicy swój udział w aneksji Krymu, podkreślając, że w przewrocie brali udział jedynie mieszkańcy półwyspu. Z czasem Kreml przyznał się do interwencji militarnej.
Jeszcze w kwietniu ub.r. tuż po zajęciu Krymu rosyjski historyk dr hab. Jurij Felsztyński pisał w „Gazecie Polskiej”, że Putin i jego współpracownicy odpowiedzą za rozpoczętą wojnę. Tak jak przestępcy III Rzeszy skończyli przed Trybunałem w Norymberdze.
„Myślę, że Norymberga Putina będzie przebiegała w Sewastopolu. Wszyscy oskarżeni (z wyjątkiem oczywiście tych, którzy popełnią samobójstwo) usłyszą wyroki. Chcę, żeby ci przyszli oskarżeni (przynajmniej niektórzy z nich) usłyszeli swoje imiona i nazwiska już teraz: to minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow, pełniący dziś przy Putinie funkcję Ribbentropa, powieszonego na mocy wyroku Trybunału Norymberskiego; to rosyjski minister obrony Rosji Siergiej Szojgu; to Wiaczesław Surkow, polityczny i ideologiczny autor projektu „Okupacja Ukrainy”; to były dyrektor FSB, obecnie sekretarz Rady Bezpieczeństwa Nikołaj Patruszew, odpowiedzialny za operacje siłowe i represyjne w wojnie z Ukrainą; to rosyjski faszysta Dmitrij Rogozin; to nacjonalistyczny pisarz Aleksander Prochanow; to dusiciel wolności rosyjskiej telewizji, dyrektor generalny Kanału Pierwszego telewizji państwowej FR Konstantin Ernst; to również ci, którzy ze względu na pełnioną służbę działają zakulisowo: generałowie KGB/FSB Siergiej i Wiktor Iwanowie [Siergiej jest szefem administracji prezydenta, drugim człowiekiem w kraju po Putinie. Wiktor – odpowiada za walkę z handlem narkotykami, czyli kontroluje dostawy wszystkich narkotyków do Rosji i innych krajów – przyp. tłum.] oraz Igor Sieczin” - pisał Felsztyński.