„Dlaczego tu przyjechałem?” – pytają maturzyści i odpowiadają: „Myślę, że dobrze jest poprosić Boga o pomoc, o skupienie, o wszelkie łaski potrzebne do pisania tego egzaminu, bo jak człowieka łapie stres, to nie zawsze może sobie radzić. Pielgrzymka do Częstochowy znaczy dużo więcej niż tylko jeden dzień wolny w szkole. Dobrze jest przeżywać ważne dla siebie chwile w takim miejscu, jak Częstochowa”.
Jako pierwsi w tym roku w dużych grupach przybyli uczniowie z diecezji elbląskiej i kieleckiej. Jak zwykle młodym towarzyszą biskupi, którzy, jak bp Jan Piotrowski z Kielc, zachęcają do trwania w Kościele i z Kościołem: „Mimo grzechów niektórych ludzi Kościoła dajcie tej wspólnocie wasze piękno i wasze talenty, waszą miłość i gorliwość apostolską".
W ubiegłym roku co drugi maturzysta modlił się na Jasnej Górze. W sumie przybyło ich ok. 150 tysięcy. Wielu przyjeżdża tu po raz pierwszy, wielu też tutaj właśnie przystępuje do spowiedzi i decyduje o życiowym powołaniu.