– Zawiesiłem na wieży szybowej Muzeum Śląskiego w Katowicach flagę Polski. Muzeum znajduje się w centrum miasta w bezpośrednim sąsiedztwie Spodka i wykorzystuje część infrastruktury zlikwidowanej kopalni „Katowice” – relacjonuje nam Wrona.
Dodaje też, że znając „realia panujące w Muzeum Śląskim, którego dyrekcja nie wywiesza polskiej flagi na święta państwowe” postanowił, jako obywatel, wyręczyć urzędników, mając przeświadczenie, że żadne prośby czy petycje na niewiele się zdadzą.
– Od najmłodszych lat pamiętam, że zawsze na święta państwowe na wieży powiewał biało-czerwony sztandar – podkreśla Wiesław Wrona. – W głębokiej komunie, widząc narodowe barwy nad kopalnią, wierzyłem, że wolna Polska wbrew wszystkiemu jeszcze wróci. Ale czy naprawdę wróciła? – pyta.
Wrona opowiada nam, że po zawieszeniu flagi i zejściu z wieży został zatrzymany przez ochronę, a po chwili zjawiła się policja. – Po godzinie polska flaga została zdjęta – informuje.
Wieża już bez flagi:

Wiesław Wrona przypomina, że zgodnie z ustawą o godle, barwach i hymnie oraz o pieczęciach państwowych flagę państwową Rzeczypospolitej Polskiej podnosi się na budynkach lub przed budynkami stanowiącymi siedziby urzędowe albo miejsce obrad, czyli Sejmu, Senatu, prezydenta i premiera. Poza tym flaga powinna pojawić się na siedzibach organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego w czasie ich sesji; organów administracji rządowej i innych organów państwowych oraz państwowych jednostek organizacyjnych, a także organów jednostek samorządu terytorialnego i samorządowych jednostek organizacyjnych z okazji uroczystości oraz rocznic i świąt państwowych.
Tak wyglądała wieża przez godzinę:
