Jak relacjonuje portal kresy24.pl, mieszkańcy Moskwy nieśli flagi rosyjskie, ale także ukraińskie i transparenty: „Nie boimy się!”, „Propaganda zabija!”, „Zginął za przyszłość Rosji!” oraz wiele innych o podobnej treści.
W marszu szli między innymi działacze Partii Republikańskiej Parnas, której Niemcow był liderem, ruchu Solidarność, były premier Rosji Michaił Kasjanow, działacze Partii Postępu Aleksieja Nawalnego i Partii Jabłoko. Oddać hołd zabitemu opozycjoniście przyszli nawet rosyjscy nacjonaliści z czarno-żółto-białymi flagami.
Tłum początkowo szedł w milczeniu, jednak w pobliżu murów Kremla zaczęto skandować „Rosja bez Putina!” i „Nie chcemy wojny!”. – Borys Niemcow oddał życie za demokratyczną Rosję. Winni jego śmierci są ci, którzy opozycję nazywają zdrajcami. Nie wybaczymy – oświadczył w przemówieniu Michaił Kasjanow.
Choć marsz przebiegał spokojnie, jednak OMON i tak zatrzymał około 20 osób, w tym ukraińskiego deputowanego Ołeksjia Honczarenkę.