Powodem awantury były zmiany rozliczania sędziowskich "kilometrówek" jakie wprowadził Dolnośląski Związek Piłki Nożnej.
"Wcześniej za każdy kilometr przejechany podczas dojeżdżania na mecz, każdy z sędziowskiej trójki otrzymywał 0,46 gr za przejechany kilometr. W nowym systemie za dojazdy na stadion mógłby rozliczać się tylko jeden sędziów - kierowca. I za to otrzymywałby 0,83 zł za kilometr. Sędziowie nie zgodzili się z takim rozwiązaniem i zamierzali zastrajkować" - sport.pl
Po groźbie strajku doszło do spotkania między Sebastianem Tarnowskim (przedstawiciela sędziów) oraz Andrzeja Padewskiego (prezes Dolnośląskiego ZPN) i Marii Kajdan (prezes Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Legnicy). Zawarto kompromis, ale nie poinformowano o jego szczegółach.