- Wywiad z ministrem ukazał się też w „Gali” i tu także były użyte publiczne pieniądze, wcale nie mniejsze. To jest praktyka, choć to absolutnie nie są wywiady, tylko rozmowy z samym sobą, które przeprowadza się w resorcie i wysyła gotowca. Nie ma tutaj trudnych pytań, więc trudno to nazwać wywiadem. Robienie takich rzeczy, gdy rolnicy protestują, jest poprawieniem swojego samopoczucia - mówi portalowi niezalezna.pl Zbigniew Kuźmiuk, poseł PiS.
Kilkanaście dni temu na stronach gospodarczych „Gazety Wyborczej", opisany jako "reklama", ukazał się wywiad z ministrem rolnictwa i rozwoju wsi Markiem Sawickim. „Ogłoszenie w GW kosztowało 11 725,65 zł. Źródło finansowania – to środki budżetowe przeznaczone na działania informacyjne i promocyjne dotyczące rolnictwa i gospodarki żywnościowej" - poinformował "Rzeczpospolitą" Witold Katner, rzecznik Ministerstwa Rolnictwa.
- Wywiad z ministrem ukazał się też w „Gali” i tu także były użyte publiczne pieniądze, wcale nie mniejsze. To jest praktyka, choć to absolutnie nie są wywiady, tylko rozmowy z samym sobą, które przeprowadza się w resorcie i wysyła gotowca. Nie ma tutaj trudnych pytań, więc trudno to nazwać wywiadem. Robienie takich rzeczy, gdy rolnicy protestują, jest poprawieniem swojego samopoczucia, a nie realnego rozwiązywania problemów i to ludzi coraz bardziej denerwuje, bo w tych wywiadach wszystko jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej - mówi Kuźmiuk. Czy minister Sawicki ma jakąkolwiek empatię do rolników? - Te osiem ostatnich lat go wykoleiło. Uznał, że jest niezastąpiony na tym stanowisku i wszystko wie najlepiej. Natomiast nie jest skuteczny na poziomie europejskim. Nie ma krajowej polityki rolnej bo jest tylko unijna - dodaje.
Informacja o opłaceniu wywiadu z samym sobą zszokowała również Jarosława Kaczyńskiego, który odniósł się do tej sprawy na swojej konferencji prasowej.
- Jestem tym w najwyższym stopniu zaskoczony na dwóch poziomach. Z jednej strony pomysłowość niezwykła, a z drugiej strony pytanie o to, jak na to zareagują odpowiednie organy z panią premier na czele. Obawiam się , że będzie tu potrzeba innych organów. Wydaje mi się, że jest to nadużycie, także w kontekście prawa karnego. Ja rzadko jestem zaskoczony działaniami tego rządu, w tym wypadku jednak jestem - powiedział na konferencji prasowej prezes PiS.
Wysłaliśmy w tej sprawie pytania do Ministerstwa Rolnictwa, jednak pomimo licznych ponagleń z naszej strony, do chwili publikacji tekstu nie doczekaliśmy się odpowiedzi. Uzyskaliśmy jedynie zapewnienie, że „odpowiedzi dla portalu niezalezna.pl są przygotowywane”, jednak, nie wiadomo, czy dzisiaj będziemy mogli je otrzymać... „bo tak działa urząd”.