– Możecie państwo uszanować, że chcę z wami porozmawiać jak rolnik z rolnikami? Obecnie niepraktykujący, bo sprawuję funkcje wicepremiera – mówił Piechociński do strajkujących rolników. – Mam prostą propozycję. Dzisiaj nie czas protestować i robić happeningi. Czas jest na negocjacje. Wasza reprezentacja była na takich negocjacjach kilkanaście minut, a to jest trochę za krótko, żeby poznać co jest istotne dla sprawy – powiedział wicepremier. Strajkujący krzyczeli za Piechocińskim: „złodzieje” i mówili: – Sprzedałeś polskie rolnictwo.
Protestujący rolnicy analizują nowe propozycje przesłane w nocy przez resort rolnictwa i zapowiadają, że nie wyjadą z Warszawy przed zawarciem porozumienia z rządem, zakładającego realizacje ich postulatów.