Rano na protest do stolicy wyruszyło m.in kilkudziesięciu rolników z mazurskiego Mrągowa. Wyjechały grupy z Lubawy i Nowego Miasta Lubawskiego.
Ok. godz. 11 z spod Torwaru ruszyli przedstawiciele OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych. Szacuje się, że w dzisiejszych protestach bierze w sumie udział kilkanaście tysięcy osób.

Fot. Krzysztof Sitkowski.

Fot. Krzysztof Sitkowski.
Sławomir Izdebski z OPZZ zapowiedział, że protestujący rolnicy rozbiją przed Kancelarią Premiera "zielone miasteczko" namiotowe.
Mimo dodatkowych ponad 6 mln zł oferowanych przez rząd na odszkodowania za straty spowodowane przez dziki rolnicy nie rezygnują z protestów. Chodzi o to, że że pomoc finansowa dla jednego rolnika nie będzie mogła przekroczyć 15 tys. euro i będzie pomniejszona o część kwot uzyskanych w ostatnich trzech latach. Rolnicy mówią, że takie wsparcie za mało, bo u niektórych straty sięgają nawet kilkuset tysięcy złotych. Protestujący domagają się również interwencji na rynkach wieprzowiny i mleka oraz zakazu sprzedaży ziemi cudzoziemcom.
Policja ostrzega, że z uwagi na to, że nieprzejezdny jest Most Łazienkowski, kierowcy będą kierowani objazdami.