Na odpowiedź władze Moskwy mają trzy dni. Złożenie oficjalnego wniosku poprzedziło przekazanie 2 lutego merowi Moskwy Sergiejowi Sobianinowi listu, zapowiadającego wydarzenie. Swoje podpisy pod nim złożyli – opozycyjny bloger, lider niezarejestrowanej Partii Postępu Aleksiej Nawalny, liderzy Republikańskiej Partii Rosji-Partii Wolności Narodowej (RPR-PARNAS) – byli premier i wicepremier Rosji – Michaił Kasjanow i Boris Niemcow oraz były szef koncernu naftowego Jukos Michaił Chodorkowski, a także redaktor naczelny rosyjskiego opozycyjnego medium internetowego „Jeżedniewnyj Żurnal” Aleksandr Ryklin.
Wśród politycznych żądań organizatorów marszu są: dopuszczenie rosyjskich polityków opozycyjnych do udziału w wyborach i zapewnienie ich uczciwego przebiegu, natychmiastowe zaprzestanie wojny oraz jakiejkolwiek agresji wobec Ukrainy, wszczęcie śledztwa ws. nielegalnego gromadzenia majątków osób z najbliższego otoczenia Władimira Putina – braci oligarchów Borysa i Arkadija Rotenbergów, finansisty, tzw. kasjera Putina – Giennadija Timczenki, szefa Rosnieftu Igora Sieczina, byłego ministra obrony Anatolija Sierdiukowa oraz szefa Rosyjskich Kolei Państwowych (RŻD) Władimira Jakunina. Ponadto zaprzestanie „histerii propagandowej” w mediach i zniesienie cenzury, uwolnienie więźniów politycznych, przeprowadzenie reformy sądowej oraz decentralizacji władzy.
Więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie".