O problemach Andrzeja Biernata pisaliśmy tydzień temu. Powodem skroczenia do akcji CBA ma być zakup luksusowego samochodu terenowego, na który, co wynika z analizy dokumentów – ministra nie było stać – Range Rovera Evoque kosztującego od 200 do 320 tys. złotych.
– Wszystkie przepływy były z mojego konta, także nie widzę tutaj żadnych problemów. Czekam na wyniki kontroli. Byłem zapewniany przez panów z CBA, że to jest normalna procedura – twierdził na antenie RMF FM Biernat, ale ta sama stacja podała, że minister odmówił CBA wglądu w finansową dokumentację.
"Czarne chmury" nad Biernatem chyba jednak gęstnieją, bo – jak podaje newsweek.pl – jego działalnością miała zainteresować się również ABW.
"Chodzi o relacje ministra z Maciejem Boguckim, byłym działaczem młodzieżówki PO i regularnym uczestnikiem meczów piłkarskich z udziałem Donalda Tuska. Bogucki ma 29 lat i jest udziałowcem w dwóch agencjach PR-owskich, które w ostatnich latach współpracowały z kilkoma spółkami kontrolowanymi przez skarb państwa" – pisze tygodnik na stronie internetowej.
Niejako przy okazji wyszło na jaw, że CBA bada również finanse innego znanego polityka Platformy Obywatelskiej. Dawniej popularnego piłkarza Romana Koseckiego, który tłumaczy powody kontroli niemal identycznie jak Biernat.
– To normalne, że CBA kontroluje polityków. Nie mam nic do ukrycia – twierdzi Kosecki, ale w odróżnieniu od ministra, on agentom CBA bez problemu zezwolił na wgląd w dokumenty.