Czy zachowanie wobec Rosji ministra Schetyny jest jego strategią zdobycia z czasem fotelu premiera?
Europa chciałaby mieć na czele polityka, który prowadzi wojnę z Rosją? Nie. Tuskowi Europa pokazała więc jasno, jak ma się zachowywać wobec Rosji i że jeśli się tak będzie zachowywał, to otrzyma nagrodę. Więc nie doszukiwałbym się wielkiego planu u Schetyny, ani też jego wielkiej odwagi. Jego wpadki wynikają z braku doświadczenia i profesjonalizmu. Stanowisko ministra spraw zagranicznych zostało mu powierzone z dwóch powodów: jako szef dużej frakcji w PO ma być odpowiedzialny za jej działania w dwóch kampaniach, a także zajęty obowiązkami ministra, nie będzie miał już tyle czasu na prowadzenie swoich gier. Wiedziano, że on nie ma wielkiego doświadczenia w prowadzeniu polityki zagranicznej. Jego wypowiedzi są efektem braku pewnego wyczucia specyfiki polityki międzynarodowej, braku wiedzy, jak takie słowa mogą być odebrane. Media rosyjskie to wyciągnęły i dostał „po łapach” karykaturami i obelgami jak z czasów zimnej wojny.
Jak takie wypowiedzi Schetyny są odbierane na Zachodzie?
Jest wyczekiwanie, czy będzie w to brnął dalej i udawał, że stoi za tym jakaś koncepcja, czy wycofa się.
Może chce pokazać Polakom, że „nie boi się Ruskich” i na tym zbić kapitał?
Ale Polacy nie czekają na takiego polityka. Co prezydent Komorowski pokazuje Polakom, jaką inicjatywę, jaką odwagę? Drugim najbardziej popularnym politykiem był Sikorski, który zwasalizował politykę wobec Niemiec i Rosji. Siedzieliśmy cicho, wycofując się z aktywności praktycznie wszędzie. Tusk zapowiedział, aby była tylko ciepła woda w kranie. Proszę nie oczekiwać, że Polacy oczekują wojownika. PSL zbijał kapitał na tym, że jak PiS dojdzie do władzy, to będzie prowadził politykę wojenną. Wśród Polaków nie ma akceptacji dla polityki, jaką zademonstrował Schetyna.
Premier Kopacz mu na to pozwala?
Nie pozwala. Ona podczas konferencji prasowej powiedziała kodem politycznym, że nie chce wojny z Rosją i takich działań nie akceptuje. Ten rząd jest komitetem wyborczym, w którym są różne frakcje Platformy Obywatelskiej.
Czyli jeszcze jedna czy dwie takie nieprzemyślane wypowiedzi i Schetyna zostanie zdymisjonowany?
Raczej nie, bo Kopacz sama ma wiele wpadek. Nie ma też takiej siły. Politycy Platformy są jednak w kłopocie, bo nie chcą iść w stronę tego, co mówi Schetyna.