Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Sikorski ogłosił: wybory prezydenckie odbędą się 10 maja, a druga tura - 24 maja

Marszałek Sejmu ogłosił termin wyborów prezydenckich.

Autor:

Marszałek Sejmu ogłosił termin wyborów prezydenckich. Zgodnie z wcześniejszymi spekulacjami, Radosław Sikorski, poszedł na rękę Bronisławowi Komorowskiemu i podał, że I tura odbędzie się 10 maja. Czyli tuż po uroczystościach na Westerplatte z okazji zakończenia II wojny światowej.

Pierwsza tura wyborów odbędzie się w niedzielę 10 maja, natomiast druga tura dwa tygodnie później - 24 maja. Po opublikowaniu w "Dzienniku Ustaw" podanego dzisiaj terminu ruszy kampania wyborcza.

Przy okazji Sikorski - na trzy miesiące przed wyborami! - zaatakował tych, którzy będą mieli odwagę kwestionować uczciwość wyborów w razie ewentualnych nieprawidłowości i wątpliwości. - Apeluję, aby szanować tę wolność, którą wywalczyliśmy 25 lat temu, i nasze procedury, aby nie podważać uczciwości procesu wyborczego - stwierdził marszałek Sejmu.

Które "nasze procedury" mamy szanować? Jak wyliczył portal wiarygodnewybory2014.blog.pl na podstawie danych ujawnionych na konferencji prasowej PKW, liczba głosów nieważnych we wszystkich wyborach samorządowych 16 listopada wyniosła ok. 5,2 mln! Tylko na szczeblu sejmików wojewódzkich odnotowano 2,47 mln nieważnych głosów. W porównaniu z wyborami samorządowymi w 2010 r. wzrost jest ogromny.

W wyborach wójtów, burmistrzów i prezydentów miast odsetek nieważnych głosów zwiększył się bardzo wyraźnie, bo o 29 proc. (z 1,66 do 2,14 proc.) Jeszcze gwałtowniejszy skok można było zauważyć w przypadku wyborów do rad gmin i miast na prawach powiatu - tutaj odsetek nieważnych głosów był aż o 41 proc. większy niż w wyborach samorządowych w 2010 r. (z 3,66 do 5,16 proc.)

Równie trudno racjonalnie wytłumaczyć gigantyczny przyrost głosów nieważnych w wyborach do sejmików województw. W ciągu czterech lat odsetek takich głosów zwiększył się o 49 proc.! (w 2010 r. w wyborach do sejmików oddano 12,06 proc. nieważnych głosów, a w 2014 r. - już 17,93 proc.). To jednak i tak nic w porównaniu z tym, co zrobiono w wyborach do rad powiatów. W 2010 r. oddano w nich 8,18 proc. nieważnych głosów. W 2014 r. ich odsetek wyniósł 16,67 proc. - wzrost wyniósł zatem aż 104 proc.! W jaki sposób mogło dojść do takich „cudów”, jeśli nie w wyniku celowego unieważnienia części głosów, czyli ordynarnego fałszerstwa?

Na to pytanie z pewnością nie odpowie PKW, bo jej sowicie opłacani pracownicy mają trudności z podaniem podstawowych statystyk wyborczych. Jak sprawdziła „Gazeta Polska”, kilka miesięcy po wyborach na stronie internetowej pkw.gov.pl znajdują się kompletne bzdury. Np. w liczącym ponad 5 mln mieszkańców województwie mazowieckim - według informacji zawartych na portalu PKW - żaden z komitetów wyborczych (od PO poprzez PiS po Twój Ruch)... nie uzyskał ani jednego głosu. Z kolei po kliknięciu w podstronę, na której mają być podane wyniki wyborów samorządowych w Warszawie, wyskakuje napis „Nie odnaleziono strony. Przejdź do strony głównej”.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska