Premiera miała miejsce w czwartek wieczorem w prestiżowej Metropolitan Opera. Autorem antiputinowskiej akcji okazał się 38-letni Roman Torgowicki. Mężczyzna urodził się w Moskwie, ale ponad 20 lat mieszka w USA i zajmuje się badaniami nad rozpowszechnieniem chorób. W rękach Targowicki trzymał wielki plakat ze zdjęciami Putina, Netrebko oraz dyrygującego tego dnia orkiestrą Rosjanina Walerija Giergijewa. Na dole plakatu była ukraińska flaga z hasłem - „Wolność dla Nadii Sawczenko” [ukraińskiej pilotki, przetrzymywanej nielegalnie w Moskwie – przyp. red.].

Światowej sławy śpiewaczka operowa, ulubienica prezydenta Rosji Anna Netrebko w grudniu ub.r. publicznie udzieliła wsparcia rosyjskim terrorystom okupującym ukraiński Donbas. Media obiegło jej zdjęcie z flagą tzw. Noworosji oraz z byłym deputowanym Partii Regionów, obecnie reprezentującym terrorystów z Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych Olegem Cariowym. Z kolei dyrygent Giergijew był wśród rosyjskich artystów, którzy wiosną ub.r. podpisali się pod listem wspierającym agresję Rosji na Ukrainie.

Torgowicki nie był samotny w swoim proteście. Grupa innych działaczy np. przebrała się za Cariowa i Netrebko, nawiązując do powyższego zdjęcia proputinowskiej dwójki.

Torgowicki już nie po raz pierwszy protestuje przeciwko rosyjskim artystom w związku z wojną w Donbasie i aneksją Krymu. W maju w Bostonie w ramach protestu wszedł na scenę, gdzie występować miał rosyjski dyrygent i skrzypek Władimir Spiwakow. Artysta ten, podobnie jak Giergijew, podpisał się pod listem wsparcia dla prezydenta Rosji.
