Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

TYLKO U NAS! Nowe szczegóły zabójstwa Aleksandra Litwinienki. Komentarz jego wdowy

Zabójcy dwa razy podawali Aleksandrowi Litwinienko radioaktywny Polon. Przed swoją śmiercią w listopadzie 2006 r., były agent FSB, współautor głośniej publikacji pt. Wysadzić Rosję – wprost oskarżył o zlecenie zabójstwa prezydenta Rosji Władimira Putina. Te oraz inne szczegóły upubliczniono dziś, podczas publicznego dochodzenia, które rozpoczęło się w Londynie. - Niezależnie od tego, jak potoczy się proces o zabójstwo mojego męża, sam fakt, że pierwsze związane z nim posiedzenie odbyło się 27 stycznia, jest dla mnie małym zwycięstwem – mówi w rozmowie z „Gazetą Polską” wdowa po Aleksandrze – Marina Litwinienko.

Autor:

- [Publiczne dochodzenie, public inquiry – przyp. red.] To nietypowy proces sądowy, charakterystyczny dla państw anglosaskich, gdzie obowiązuje prawo precedensowe. Wszczyna się go w sprawach o szczególnym znaczeniu społecznym. W tym procesie nie będą ustalani ani winni, ani pokrzywdzeni. W jego trakcie specjalna komisja, pracująca na zlecenie rządu Wielkiej Brytanii pod kierownictwem sędziego Roberta Owena, przeanalizuje m.in. wszystkie fakty, które zostały zebrane podczas wcześniejszego śledztwa Scotland Yardu. Oceni, czy są one prawdziwe

– mówi w ekskluzywnym wywiadzie dla „Gazety Polskiej” Marina Litwinienko.

- A przypomnę, że Scotland Yard, który przeprowadził swoje śledztwo tuż po śmierci Saszy [Aleksandra Litwinienki], za podejrzanych w jego zabójstwie uznał dwóch funkcjonariuszy FSB – Andrieja Ługowoja i Dmitrija Kowtuna. O ekstradycję Ługowoja brytyjska policja zwróciła się do władz rosyjskich jeszcze w maju 2007 r. Moskwa odmówiła jego wydania. Trzy lata później Interpol wysłał list gończy za Kowtunem. Jednak również on nadal pozostaje poza zasięgiem brytyjskich organów ścigania

 - przypomina wdowa po krytyku Putina.


fot.: arch.pryw. -Aleksander i Marina Litwinienko
 
Tymczasem dziś podczas pierwszego posiedzenia w ramach dochodzenia publicznego zostały ujawnione pierwsze, dotąd nie znane szczegóły zabójstwa Aleksandra Litwinienki. Według relacji dziennika „The Guardian”, oficer brytyjskiej policji Robin Tam, który jeszcze przed śmiercią byłego agenta FSB zaczął zbierać dowody na jego otrucie, zeznał, że zabójcy podawali ofierze Polon dwa razy. Po raz pierwszy 16 października 2006 r. Wówczas Aleksander miał wymioty. W następstwie tego, zabójcy zwiększyli dawkę Polonu, którą podano ofierze 1 listopada 2006 r. Już 23 listopada Aleksandr Litwinienko nie żył.
 
Oficer przeczytał również, zanotowane przez niego zeznania Aleksandra, udzielone krótko przed śmiercią. Litwinienko wprost oskarżył o zlecenie jego zabójstwa prezydenta Rosji Władimira Putina.

- Aleksander powiedział: „Znając rosyjski system, wiem, że rozkaz o zabiciu w taki sposób obywatela innego państwa na jego terenie, szczególnie takim jak Wielka Brytania, mógł zostać wydany tylko przez jedną osobę”. Zapytałem pana Litwinienko kim jest ten człowiek, on odpowiedział: „Ten człowiek to prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin. Oczywiście, teraz, póki on jest prezydentem nie będziecie mogli oskarżyć go, bowiem on jest prezydentem ogromnego państwa, posiadającego broń jądrową i biologiczną”

– cytował słowa Litwinienki Tam.

Brytyjski policjant zaznaczył, że przed śmiercią, były agent FSB prowadził kampanię przeciwko władcy Kremla. Mówiąc m.in. że Putin jest pedofilem. Według Tama, krótko przed śmiercią Litwinienko przeszedł na islam. Policjant nie wyjaśnił tego, jednak może chodzić o obowiązujący w tej religii zakaz spalenia ciała po śmierci.

Dochodzenie publiczne będzie trwało przez 10 tygodnie. Podczas niego sąd przesłucha 70 świadków.
 
Cały wyjątkowy i ekskluzywny wywiad z wdową po Aleksandrze, Mariną Litwinienko pt. Putin wzbudza tylko mój wstręt już jutro, w najnowszym wydaniu „Gazety Polskiej”. Fragment wywiadu dostępny jeszcze dziś w „Gazecie Polskiej Codziennie”, uzupełniony w kalendarium w prosty sposób wyjaśniający ważne wydarzenia ws. zabójstwa Aleksandra Litwinienki.
 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane