- Zawsze, kiedy miałem okazję rozmawiać z kimś z rodziny, dziadek był opisywany jako kochany komendant, dobry żołnierz, uczciwy prawy człowiek, a wszystkie doniesienia historyczne były traktowane jak jedno wielkie kłamstwo - mówi TVN24 Rainer Hoess. Dodaje, że bliskimi rozmawiał ostatni raz w 1985 r. i uważany jest przez nich za zdrajcę.
W rozmowie z dziennikarzem TVN24 Wskazał najlepsze - jego zdaniem - miejsce w całym obozie KL Auschwitz - jest to szubienica, gdzie powieszono Rudolfa Hoessa.