Dziś rano w okupowanym przez Rosjan Doniecku został ostrzelany przystanek trolejbusowy. W wyniku ataku zginęło według różnych danych od 7 do 13 osób. Kilkoro rannych przywiezione do szpitala. Przedstawiciele terrorystów natychmiast oskarżyli o popełnienie przestępstwa ukraińskich wojskowych. - Miejsce gdzie został ostrzelany trolejbus, znajduje się w odległości ponad 15 kilometrów od miejsc, gdzie znajdują się siły ukraińskie – zaprzeczyło oskarżeniom Ministerstwo Obrony Ukrainy. Jak dodała strona ukraińska, powołując się na świadków przestępstwa, trolejbus został ostrzelany z moździerzy, którą przewożono w busiku.
Po zabiciu ukraińskich cywilów, terroryści urządzili w centrum Doniecka „ścieżkę hańby”, do udziału w której zmusili wziętych do niewoli tzw. cyborgów, którzy przez 242 utrzymywali kontrolę nad donieckim lotniskiem. Dziś ukraińskie siły wycofały się z niego. Był to jedyny punkt w Doniecku, który znajdował się przez dłuższy czas pod pełną kontrolą ukraińskich żołnierzy.
Następnie, terroryści przywieźli na ostrzelany przystanek trolejbusowy jednego z "cyborgów" ze skutymi za plecami rękami. Postawiono go przed tłumem, który zebrał się na miejscu, i pozwolono na lincz mężczyzny. Tłum domagał się również rozstrzelania żołnierza. Ostatecznie jeńca wsadzono do samochodu Toyota Prado z rosyjskimi tablicami rejestracyjnymi Т310ТС 96 RUS. Jednak jak ustalił dziennikarz Oleksiy Matsuka z Radio Svoboda, według danych rosyjskiej drogówki, te tablice rejestracyjne należą do samochodu Nissan Juke, właścicielem którego jest Eduard Koridorow.
Koridorow to PR-owiec z rosyjskiego Jekaterynburga, który pracował jako rzecznik przedsiębiorstwa Urałkalij, lecz w 2013 r. wyjechał na Ukrainę aby pracować dla ukraińskiego oligarchy Rinata Achmetowa.
Wszystkim dzisiejszym okrucieństwa rosyjskich terrorystów w Doniecku towarzyszyła transmisja w rosyjskiej telewizji i innych mediach. Część dziennikarzy robiła sobie m.in. zdjęcia w budynku zniszczonego lotniska z ciałami zabitych ukraińskich żołnierzy w tle. Kamery były obecne również podczas zbierania ciał na przystanku trolejbusowym, podczas linczu na żołnierzu, oraz tzw. ścieżki hańby.

vk.com - rosyjscy dziennikarze Aleksander Koc i Dmitroij Stieszyn na lotnisku w Doniecku

vk.com - tzw. ściezka hańby cyborgów

vk.com - rosyjskie główne telewizje Rossija oraz Pierwyj Kanał nagrywają cyborga, którego później poddano linczowi
Ponadto, jedno z centrów prasowych terrorystów w rosyjskiej sieci społecznościowej Vkontakte, opublikowało szczegółowy fotoreportaż pokazując wprost drastyczne zdjęcia z miejsca tragedii w Doniecku, oraz lotniska.
Do okrucieństw doszło w dniu ogłoszenia wycofania ciężkiej broni z rejonu walk. Dojść do porozumeinia w tej sprawie mieli wczoraj w Berlinie dyplomaci Ukrainy, Rosji, Niemiec i Francji.