Prezydentem Jemenu jest nacjonalista Abd Rabbuh Mansur Hadi, będący sunnitą. Jego władza nie podoba się szyickim zajdytom (ugrupowanie uznające pięciu imamów), którzy stanowią dziś ok. 40 proc. muzułmańskiej populacji Jemenu.
Islamiści dostali się do pałacu po krótkiej wymianie ognia z broniącymi siedziby prezydenta strażnikami. Nie wiadomo, co dzieje się w środku. Sam prezydent znajduje się podobno w swojej prywatnej rezydencji w stolicy. Nie może jednak się czuć bezpiecznie - według doniesień jego dom jest ostrzeliwany przez fundamentalistów.
Zbrojny ruch Houthi liczy około 100 tys. ludzi. Działają oni głównie w północnym Jemenie i w południowo-zachodniej części Arabii Saudyjskiej. Wspierani są m.in. przez Syrię, Iran i Hezbollah.