Kobiety sprzed stadionu Legii przeszły z transparentami m.in.: „Śląsk to Polska, górnicy to Polacy” do siedziby Kancelarii Prezydenta przy ul. Wiejskiej.
Niestety, Bronisław Komorowski nie spotkał się z nimi – kobiety przyjęła jego żona – Anna Komorowska. Delegacja żon górników i pracownic kopalni przekazała jej petycję skierowaną do prezydenta.
W petycji napisano m.in.: „Nasze życie i życie naszych rodzin jest związane z kopalniami. Nagle z dnia na dzień dowiedziałyśmy się, że nasze kopalnie, miejsca pracy naszych mężów i ojców mają zostać zlikwidowane. Jesteśmy oburzone faktem, że ktoś lekką ręką skreśla nas, nasze rodziny, skazuje na życie w biedzie, skreśla nasze miasta, nasze małe ojczyzny”.
