– Nie byłoby Gdańska bez Szczecina, nie byłoby Wałęsy bez Jurczyka – mówił w trakcie pogrzebu Jan Rulewski, przyjaciel Jurczyka, legendarny przywódca „Solidarności” z Bydgoszczy.
Marian Jurczyk zmarł we wtorek, 30 grudnia 2014 r. Miał 79 lat.
Urodzony w 1935 roku Jurczyk pracę w stoczni w Szczecinie rozpoczął w 1954 roku. Brał udział w grudniowej rewolcie 1970 roku, dziesięć lat później stanął na czele Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Szczecinie. 30 sierpnia 1980 roku, wspólnie z wicepremierem Kazimierzem Barcikowskim, podpisał pierwsze porozumienie strajkujących robotników z rządem PRL. Wszedł do władz „Solidarności”.
Internowany i więziony w latach osiemdziesiątych. Będąc w więzieniu przeżył tragiczną śmierć syna i synowej. Z niechęcią podchodził do rozmów z władzami PRL i Okrągłego Stołu. W III RP był senatorem i dwukrotnie prezydentem Szczecina.
Decyzją Sądu Najwyższego w 2002 roku został oczyszczony z zarzutu kłamstwa lustracyjnego, choć w archiwach pozostały dokumenty świadczące o jego relacjach z SB.