Nawalny napisał dziś na swoim blogu, że jego adwokat Wadim Kobzew poinformował go przez telefon, iż decydujące posiedzenie będzie miało miejsce już 30 grudnia o godz. 9 czasu lokalnego. Ze słów adwokata wynika, że sąd nie wyjaśnił swojej decyzji. – Dotychczas w Rosji nigdy nie przenoszono na wcześniejszą datę ogłoszenia werdyktu. To precedens – powiedział Kobzew.
Pierwotnie ogłoszenie wyroku planowano 15 stycznia. Na Facebooku powstał profil, na którym 33 tys. osób zadeklarowało tego dnia swój udział w proteście przeciwko rosyjskim władzom w centrum Moskwy. Jednak 20 grudnia na prośbę rosyjskich władz Facebook zablokował tę stronę.
19 grudnia prokuratura zażądała dla Alekseja Nawalnego 10 lat pozbawienia wolności, a dla jego brata Olega – 8 lat więzienia za rzekome działania na szkodę francuskiej firmy Yves Rocher.
Jak pisała „Gazeta Polska Codziennie”, sprawa Yves Rocher, nazywana także w mediach „sprawą pocztową”, została wszczęta w grudniu 2012 r. Według rosyjskich prokuratorów 38-letni Aleksiej Nawalny założył spółkę logistyczną Gławnoje Podpisnoje Agentstwo (GPA), świadczącą usługi pocztowe. Z kolei jego 31-letni brat Oleg, będąc szefem jednego z departamentów państwowej spółki „Poczta Rossiji”, miał namówić przedstawicieli Yves Rocher do podpisania niekorzystnej dla nich umowy z firmą brata. Francuski koncern miał stracić na tym 26 mln rubli (ok. 600 tyś euro według kursu na początku roku). W kwietniu br. do tego śledztwa dołączono sprawę innej spółki finansowej Mnogoprofilnaja Prosessingowaja Komapania (MPG), która również zgłosiła się z pretensjami do GPA. Jej straty ostatecznie rosyjscy śledczy ocenili na 4 mln rubli (ok. 90 tys. euro według kursu na początku roku). Ponadto, jak uważa Rosyjski Komitet Śledczy, 21 mln rubli (ok 480 tys. euro według kursu na początku roku) ze środków uzyskanych przez braci Nawalnych w wyniku „naciągania” klientów udało im się zalegalizować za pomocą firmy zarejestrowanej na imię ich rodziców.