Dzień czekisty jest „świętem zawodowym” Władimira Putina, który w latach 1998-1999 był szefem Federalnej Służby Bezpieczeństwa. O szczególnym znaczeniu tego dnia dla Kremla, pisał na portalu naszeblogi.pl znany rosyjski historyk Jurij Felsztyński. ZOBACZ WIĘCEJ
Wczoraj „przywitać Putina” z okazji tego dnia postanowiło kilka grup opozycyjnych w Moskwie i Petersburgu. Moskiewscy działacze podjęli próbę wywieszenia baneru z antykremlowskimi hasłami na jednym z mostów w pobliżu Kremla. Ta sama grupa w sierpniu br. wywiesiła w centrum rosyjskiej stolicy wielką ukraińską flagę. W wyniku protestu rosyjska policja zatrzymała trzy osoby – Ildara Dadina, Nikołaja Głuchina oraz Aleksandra Szelkowienkowa. Jak poinformował Dadin, oskarżono go o „złamanie zasad wywieszenia ulicznej reklamy”.
„Na banerze było coś o Putinie, Europie i d..ie. Jak zrozumiałem, wywiesić to porządnie przeszkadzał silny wiatr” – napisał autor poniższego zdjęcia, rosyjski bloger Filipp Kirejew.

Przy okazji, w sobotę w rosyjskim internecie przypomniano również zdjęcie z moskiewskiej akcji z 2009 r. Wówczas hasło na banerze głosiło: „FSB – wróg narodu”.

Jednak najbardziej udanym był protest w Petersburgu. „Składam życzeniu pracownikom centrum ds. zwalczania ekstremizmu z okazji Dnia czekisty. Mimo ich starań, udało się nam przeprowadzić akcję. Niestety, pierwotne miejsce jej organizacji musieliśmy zmienić, bo tam na nas czekała policja. Osobno składam życzenia idiotom, którzy wpierali wybranie Putina na prezydenta, aneksję Krymu, wszczęcie wojny na południowym-wschodzie Ukrainy” – napisał na stronie w sieci społecznościowej VKontakte jeden z organizatorów protestu Andriej Jermaczenkow.
Hasło na banerze głosiło: „Kryzys jest nieunikniony! Zimowy! Twój!”.


W sieci opublikowano również krótki film z wydarzenia.
