Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Woyciechowski dla niezalezna.pl: Nie dziwi mnie zasłanianie się niepamięcią przez Komorowskiego

Dziś odbyło się przesłuchanie Bronisława Komorowskiego. Prezydent zeznawał w procesie dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego i byłego oficera WSI płk.

Autor:

Dziś odbyło się przesłuchanie Bronisława Komorowskiego. Prezydent zeznawał w procesie dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego i byłego oficera WSI płk. Aleksandra L., oskarżonych o płatną protekcję przy weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych. - Trudno będzie wytłumaczyć opinii publicznej, dlaczego obaj byli oficerowie WSI będący filarami całej operacji propagandowo-śledczej skierowanej przeciw komisji weryfikacyjnej i likwidacyjnej WSI, przybyli i oparli się na autorytecie i możliwościach Bronisława Komorowskiego - mówi w rozmowie z niezalezna.pl Piotr Woyciechowski, członek Komisji Likwidacyjnej i Weryfikacyjnej WSI, ekspert ds. służb specjalnych.

- Zasłanianie się niepamięcią z punktu widzenia interesów osobistych i szerszych, które reprezentuje prezydent - mianowicie byłe środowisko Wojskowych Służb Informacyjnych - jest dla mnie rzeczą jak najbardziej naturalną. Nie spodziewałem się niczego więcej - powiedział Piotr Woyciechowski.
 
NASZA RELACJA Z PRZESŁUCHANIA BRONISŁAWA KOMOROWSKIEGO

Nasz rozmówca przypomina, że oskarżony Aleksander L. po raz pierwszy przybył do ówczesnego posła parlamentu polskiego Bronisława Komorowskiego, kiedy ten nie był jeszcze marszałkiem Sejmu RP.
 
- Już wtedy nastąpiło zapewne zażegnięcie wspólnego interesu, na celu którego miała być kompromitacja komisji weryfikacyjnej i ich przewodniczącego – mówi nam Woyciechowski.
 
Według eksperta do spraw służb specjalnych trudno będzie wytłumaczyć opinii publicznej, dlaczego obaj byli oficerowie WSI, którzy byli filarami całej operacji propagandowo-śledczej skierowanej przeciw komisji weryfikacyjnej i likwidacyjnej WSI, przybyli i oparli się na autorytecie i możliwościach politycznych Bronisława Komorowskiego.
 
- Oczywiście jest to w dużej części wytłumaczalne ze względu na fakt, że była to jedyna osoba pochodząca z nurtu solidarnościowego i niepodległościowego, która głosowała przeciwko rozwiązaniu WSI. Drugim wytłumaczeniem jest to, że w początkowym okresie jego kariery politycznej i urzędniczej w resorcie Obrony Narodowej oparł się i otoczył właśnie ludźmi dawnego systemu. Wydaje się rzeczą jasną, a jedynie potrzebującą potwierdzenia i uprawdopodobnienia w sposób procesowy, czy inspiracja wykorzystania osoby Bronisława Komorowskiego, później marszałka Sejmu RP ma źródła w środowisku tylko i wyłącznie Wojskowych Służb Informacyjnych, czy tez szerzej – poza granicami kraju o kierunku Federacji Rosyjskiej – powiedział nam Piotr Woyciechowski.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska