„Państwo rosyjskie ma prawo dysponować swoim jądrowym potencjałem zgodnie ze swoimi interesami” – zapowiedział Ławrow nie wykluczając umieszczenia jej na Krymie – podaje kresy24.pl. Zaznaczył, że będzie rozmieszczać swoją broń jądrową „zgodnie z prawem międzynarodowym”.
„Gazeta Polska Codziennie” podała 5 grudnia, że Rosja podczas walk o donieckie lotnisko na początku grudnia umacniając swoje pozycje nad Morzem Czarnym, umieściła na Krymie system rakietowy Iskander.
„Sztab generalny ukraińskich sił zbrojnych poinformował również, że Rosjanie ściągnęli na Krym dywizjon systemów obrony przeciwrakietowej Iskander. Są to pociski balistyczne o zasięgu 380–500 km. Zamontowane na mobilnych platformach są zdolne do przenoszenia głowic jądrowych.
Potwierdzenie tej informacji uzyskała również ukraińska prasa, która opiera się na zdjęciach rosyjskich żołnierzy, które ci opublikowali na swoich profilach w sieci społecznościowej VKontakte. Już na początku listopada ukraińscy eksperci wojskowi alarmowali, że Rosja ściągnęła nad granicę z Ukrainą sześć iskanderów. Rakiety ustawione były w okolicach obwodu donieckiego” – pisała „Codzienna”.