We środę w Pabianicach doszło do tragedii. Trzech mężczyzn wygrażało i goniło uciekającego na rowerze Piotra. Rowerzysta został wyprzedzony. W momencie wymijania samochodu został tak uderzony w głowę, że wpadł w przejeżdżający autobus wybijając w nim szybę. Zmarł na miejscu. Sprawcy uciekli.
- Przecież on miał całe życie przed sobą. Nie był stąd, ale szybko zdobył sympatię mieszkańców. Miał być ślub, a będzie pogrzeb – powiedziała tvn24.pl znajoma mężczyzn.
19-latek, który kierował autem sam zgłosił się we czwartek wieczorem na policję. Prokuratura prowadzi już śledztwo w tej sprawie. Śledczy nie wykluczają, że sprawcy odpowiedzą za zabójstwo rowerzysty.
Prokurator Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury mówi, że popychając kogoś pod koła samochodu „musieli przewidywać skutek w postaci śmierci”.
Dwóch pozostałych mężczyzn jest nadal poszukiwanych.