Jak ustalił portal tvn24.pl, Państwowa Komisja Wyborcza dopiero po Nowym Roku rozpocznie przygotowania do przetargów na informatyczne zabezpieczenie najbliższych wyborów prezydenckich, które odbędą się w maju. Powodem jest brak pieniędzy. W związku z tym, na przygotowanie systemu zliczającego głosy w czasie przyszłorocznego głosowania będzie jeszcze mniej czasu niż przy wyborach samorządowych 2014.
Tvn24.pl przypomina, że – zgodnie z kalendarzem wyborczym – pierwsza tura wyborów na prezydenta Polski musi się odbyć między 3 a 17 maja. Z powodu wygasających licencji konieczne jest stworzenie nowego systemu informatycznego na te wybory. Problem w tym, że PKW nie wie jeszcze, kto, kiedy, za ile i, czy w ogóle, będzie chciał podjąć się stworzenia nowego systemu.
Wiadomo, że z powodu braku pieniędzy PKW rozpisze przetarg na nowy system dopiero na początku stycznia 2015 roku. Co za tym idzie, firma, która przetarg wygra, będzie mieć jeszcze mniej czasu na przygotowanie systemu niż miała firma Nabino przed tegorocznymi wyborami samorządowymi.
Na niewiele nawet się zda – co raczej i tak raczej nie będzie możliwe – rozstrzygnięcie przetargu pod koniec stycznia. Jeżeli bowiem któraś z przegranych firm biorących udział w przetargu odwoła się, to procedura nie potrwa krócej niż dwa miesiące.
Może się zatem okazać, że system informatyczny na wybory prezydenckie 2015 zostanie przygotowany tuż przed głosowaniem.