Wyraźnie zirytowany pytaniem dziennikarzy o ewentualne premie i wynagrodzenia za nadgodziny dla osób liczących głosy, sekretarz PKW Kazimierz Czaplicki stwierdził, że zgłaszając się do komisji wyborczych powinni oni liczyć się z tym, że czeka ich ciężka praca.
- Każdy członek komisji przystępując, kandydując do składu komisji, powinien mieć świadomość, jaka to jest praca i jakie jest wynagrodzenie. Nie mam podstawy prawnej do przyznawania dodatkowych wynagrodzeń dla członków komisji dlatego, że dłużej pracują (...) Nie ma godzin nadliczbowych, nie ma dodatkowych dni. To jest dieta zryczałtowana za cały ten okres, w którym komisje muszą wykonywać swoje obowiązki – tłumaczył Czaplicki.
Według specjalnego mnożnika wypłacana jest również pensja dla kierownictwa PKW. Przykładowo przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej zarabia 6181,62 zł. Zgodnie z artykułem 159 paragraf 3 kodeksu wyborczego może to być jednak tylko dodatek do jego pensji, ponieważ zgodnie z przepisami „wynagrodzenie [...] przysługuje niezależnie od uposażenia wypłacanego z tytułu pełnionej funkcji sędziego albo uposażenia przysługującego sędziemu w stanie spoczynku”.