Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

„Łapanka na Poniatowskim” - nasz reporter ujawnia kulisy policyjnych zatrzymań po Marszu

Komendant Główny Policji pozytywnie ocenia działania funkcjonariuszy z 11 listopada i zapewnia, że „nie doszło do żadnych samowolnych działań ze strony policjantów, którzy działali w pododdzia

Autor:

Komendant Główny Policji pozytywnie ocenia działania funkcjonariuszy z 11 listopada i zapewnia, że „nie doszło do żadnych samowolnych działań ze strony policjantów, którzy działali w pododdziałach zwartych”. Film nagrany przez naszego reportera ukazuje jednak kulisy zatrzymań osób wracających z Marszu Niepodległości. Wszyscy zatrzymani są zdezorientowani i nie wiedzą nawet, co mogło być powodem zatrzymań.

- Ponad 23 tysiące policjantów zabezpieczało ponad 700 imprez i demonstracji, które odbyły się 11 listopada w całym kraju (...) Moja ocena tych działań jest bardzo pozytywna - poinformował Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Działoszyński.

Komendant Stołeczny Policji insp. Michał Domaradzki podkreśla z kolei, że głównym celem policyjnych działań 11 listopada było odseparowanie chuliganów, „zamaskowanych bandytów” od reszty uczestników Marszu Niepodległości po to, aby można było prowadzić dynamiczne i skuteczne działania.

Tymczasem reporter Gazeta Polska VD zarejestrował swoją kamerą przebieg policyjnych zatrzymań po Marszu Niepodległości. Na nagraniach widać funkcjonariuszy, którzy zatrzymują wybrane przez siebie osoby i dokonują przeszukań i rewizji oraz sprawdzają, czy na ubraniach nie ma śladów np. gazu pieprzowego i farmy stosowanej w armatkach wodnych.

Zatrzymani są całkowicie zdezorientowani. Bez podania żadnych przyczyn zatrzymana zostaje na przykład idąca spokojnie para, a po chwili chłopak otrzymuje polecenie udania się z funkcjonariuszami do radiowozu.

Pytany o przyczyny zatrzymania przez stojących w pobliżu ludzi policjant odsyła do rzecznika prasowego policji i oznajmia: „Proszę mnie nie dotykać!”.
 
- Po prostu chciałem kulturalnie wrócić do domu i nas zatrzymali. Pan policjant wziął mnie na stronę i tak się tu znalazłem. Nie postawili mi jeszcze żadnych zarzutów. Przechodziłem po prostu. Chciałem iść do domu - mówi jeden z zatrzymanych.

Zobacz materiał reportera Gazeta Polska VD pt. „Łapanka na Poniatowskim”:

Autor:

Źródło: vod.gazetapolska.pl,policja.pl,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej