- W trakcie prac ziemnych prowadzonych w dniach 19 i 23 maja br. skuto podłogi w dwóch spośród pięciu pomieszczeń oraz łączącego je korytarza, które w przekazach historycznych były określane przez świadków jako miejsca, gdzie w latach 40. i 50. wykonywano wyroki śmierci. Po roku 1956 mieścił się tam m.in. zsyp na ziemniaki, a następnie pomieszczenia magazynowe, szatnie, kotłownia. Według późniejszych relacji – w latach 70. i 80. natrafiano w tych pomieszczeniach na szczątki ludzkie. Podczas prac ekshumacyjnych odnaleziono szkielety dwóch młodych mężczyzn: pierwszy z nich ze śladami postrzału w głowę oraz fragmentami charakterystycznego ubrania (tweedowa marynarka, kamizelka). Przy tym szkielecie znaleziono też portfel zawierający najprawdopodobniej resztki dokumentów – czytamy w oficjalnym komunikacie oddziału IPN w Białymstoku.
Jeszcze w trakcie poprzednich prac ekshumacyjnych stwierdzono, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż w pozostałych trzech pomieszczeniach piwnicznych również mogą znajdować się szczątki ludzkie. Wobec tego zapadła decyzja o kontynuowaniu prac w późniejszym terminie.
Decyzja o przesunięciu terminu prac ekshumacyjnych była związana z tym, że ściany działowe tych pomieszczeń nie zostały zbudowane na fundamentach, a jedynie na cienkiej wylewce. Prokurator zadecydował wówczas o przerwaniu prac i powołaniu biegłego z zakresu budownictwa w celu ustalenia dalszego sposobu ich prowadzenia. Po otrzymaniu opinii biegłego, postanowiono podjąć dalsze czynności ekshumacyjne.