Podczas jednego z przemówień w sali restauracyjnej właściciel lokalu wraz z pracownikiem urzędu miasta Sopotu postanowili wyprowadzić dziennikarza. Nie pomogło tłumaczenie Falgowskiego, że jest z prasy. Opuścił jednak lokal, by uniknąć konfrontacji.
Jacek Karnowski tłumaczył, że nie wiedział o zajściu.
- Pierwsze słyszę, nic o tym nie wiem, nie miałem z tym nic wspólnego. Jeśli jednak tak było, to w sumie nie dziwię się. Bo ten pan nie jest dziennikarzem, a "Riviera" to pismo o poziomie rynsztoka. Ta gazeta wypisuje kłamstwa - mówił cytowany przez trojmiasto.gazeta.pl.
„Riviera” o incydencie poinformowała Centrum Monitoringu Wolności Prasy oraz Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.