Poseł wracał ze spotkania z wyborcami. Jak sam mówi „złapał pobocze” i próbował odbić na drogę. „Różnica była tak duża, że przeleciałem na drugą stronę do rowu” – mówi „Faktowi”.
- Kierowca był trzeźwy, nie stwierdzono też innych używek. Skoda octavia, którą kierował 61-letni mężczyzna wypadła z drogi na łuku najprawdopodobniej w wyniku niedostosowania prędkości do panujących warunków. Kierowca nie odniósł obrażeń ciała – powiedział w rozmowie z dziennik.pl mł. aspirant Bartosz Kajewski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Poseł trafił do szpitala. - Kręgosłup jest cały - mówi poszkodowany.