W czerwcu tego roku „Wprost” opublikował nagrania z podsłuchanej rozmowy Nowaka z Andrzejem Parafianowiczem, byłym generalnym inspektorem informacji finansowej.
Rozmowa dotyczyła m.in. kontroli skarbowej w firmie żony byłego ministra transportu. Poseł radził się Parafianowicza, co powinien zrobić w tej sprawie. Parafianowicz miał się chwalić, że użył swych wpływów do zablokowania kontroli.
W trakcie opublikowanej rozmowy padło imię „Gośka”. Były generalny inspektor informacji finansowej deklarował, że postara się dowiedzieć o szczegółach kontroli u żony Nowaka. Stwierdził też, że ma z tym pójść do „Gośki”, czyli – jak sugerował „Wprost” – wysokiej rangi urzędniczki skarbówki. O dyrektor Małgorzacie Bogumił pisano w czerwcu, że jest właśnie „Gośką” z zacytowanej wypowiedzi Parafianowicza.
Do dymisji w gdańskim UKS doszło tuż po kontroli wewnętrznej wszczętej przez ministerstwo finansów w reakcji na doniesienia tygodnika.
„Gazeta Wyborcza” ustaliła, że Bogumił została zdymisjonowana 31 października, a Gajewski – 3 listopada.
Rzecznik prasowy Urzędu Kontroli Skarbowej w Gdańsku nie potwierdził, że dymisje mają związek z aferą taśmową. – Nie znamy uzasadnienia powodów odwołania. W naszej ocenie kontrola wewnętrzna nie wyszła wcale źle – tłumaczył.
Choć Bogumił i Gajewski zostali zdymisjonowani, nadal pozostają pracownikami skarbówki.
Przypominamy zapis rozmowy między Nowakiem i Parafianowiczem dotyczący kontroli skarbowej, która miała dotyczyć żony polityka:
Nowak: I chcą ją trzepać. Cały 2012 r. Chcą najpierw wziąć rachunek bankowy. (…) Mam nadzieję, że to dotyczy tylko jej działalności, a nie będą chcieli crossować tego z moim rachunkiem. (…) Bo ona jedzie od paru lat na stracie, potężnej.
Parafianowicz: Ja to wszystko wiem… ale… bo ja z urzędu kontroli skarbowej to już odkryliśmy bardzo dawno. UKS, komputery wyrzuciły (…) zablokowałem to (…)
N: A powiedz co w najgorszym wariancie mi grozi za takie rzeczy?
P: Zależy co znajdą…
N: Powiedzą, że nie wykazywała dochodów, a miała wpłaty na konto.
P: To każą dopłacić. Jeśli będzie grubo, to mogą zrobić postępowanie karnoskarbowe.
N: To nie są wielkie pieniądze – 50 tys.
P: To raczej nie o kwotę, tylko o styl niedopłacenia, rozumiesz, nie? I to co mówisz. Że sam fakt możesz ocenić jako gapiostwo, leciutko zachachmęciłem. Nie no, panie, co to jest? To jest czysty bandytyzm. Rozbój w biały dzień. I później się szarpiesz przez lata… Jaką mają intencję, czy to jest rutynówka czy zadaniowa? Bo jak zadaniowa, to cię rozj...
N: Kurwa (…)
P: Słuchaj, tak jak mówię, próbuję się dowiedzieć od Gośki, skąd to się wzięło. Jeśli wie. Bo wtedy będzie można pomyśleć czy to w ogóle jest… pole do rozmawiania z tym dyrektorem (…)
WYSŁUCHAJ NAGRANIA:
