Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Czarnobyl nadal zagrożeniem. Brakuje pieniędzy na ochronę przed promieniowaniem

Brakuje pieniędzy na budowę sarkofagu, który ma skryć zniszczony reaktor elektrowni w Czarnobylu. Stary rozpada się coraz szybciej – podaje rp.pl.

Autor:

Brakuje pieniędzy na budowę sarkofagu, który ma skryć zniszczony reaktor elektrowni w Czarnobylu. Stary rozpada się coraz szybciej – podaje rp.pl. Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR) opublikował dane z których wynika, że w budżecie brakuje 615 mln euro.
 
EBOR podał, że brakujące pieniądze mogłyby wyłożyć kraje członkowskie banku (350 mln euro) i kraje G7 (165 mln euro). Zaznaczono w komunikacie, że pozostałe 100 mln mogłoby pochodzić od innych państw, które nie należą do grupy siedmiu najbogatszych.

Wiosną 2015 roku ma odbyć się konferencja, na której będą zbierane środki. Jeśli brakujące 100 mln euro nie zostanie zgromadzone, to EBOR wyłoży pieniądze.
 
17 lat temu kraje G7 postanowiły utworzyć specjalny fundusz, z którego miałaby być sfinansowana budowa nowego sarkofagu. Konstrukcją zaprojektowali światowi giganci ( m.in. firma, która budowała kanał La manche).
 
Jest to rodzaj żelazobetonowej arki (namiotu), wysokiej na 105 m, długiej na 150 m i szerokiej na 257 m. Ta ważąca 29 tys. ton konstrukcja ma się poruszać na szynach i po wybudowaniu najedzie na stary sarkofag oraz czwarty blok, pokrywając je całkowicie” – czytamy na rp.pl.
 
Katastrofa elektrowni jądrowej w Czarnobylu miała miejsce w kwietniu 28 lat temu. W wyniku przegrzania reaktora doszło do wybuchu wodoru, pożaru, oraz rozprzestrzenienia substancji promieniotwórczych. Trwało to niecałe dwie minuty. Był to efekt testu, który miał być przeprowadzony dwa lata wcześniej. Jednak wówczas jego wykonanie zagrażało przedplanowemu oddaniu reaktora do eksploatacji, więc odłożono go na później, łamiąc jeden z przepisów eksploatacji reaktorów.
 
Wypadek miał miejsce w reaktorze jądrowym bloku energetycznego nr 4 elektrowni atomowej w Czarnobylu w pobliżu miasta Prypeć na Ukrainie. Doszło do przegrzania i częściowego stopienia rdzenia reaktora i chemicznego wybuchu wodoru powstałego w wyniku nieprawidłowo przeprowadzonego testu bezpieczeństwa systemu chłodzenia reaktora, co spowodowało jego przegrzanie. Została rozerwana obudowa reaktora i budynek w którym się mieścił. Doszło do bezpośredniej emisji do atmosfery i otoczenia elektrowni radioaktywnego pyłu grafitu, oraz uranu z wnętrza reaktora. Miasteczko Prypeć leżące 4 km od reaktora wysiedlono w 12 godzin.
Poniesione straty i poziom skażenia są trudne do oszacowania. Ihor Gramotkin - dyrektor elektrowni opowiadał, że warzywa i owoce posadzone na terenie strefy zero będzie można by było bezpiecznie zjeść za 20 tysięcy lat.
 
Stary sarkofag budowano w pośpiechu. Pod tysiącami ton betonu i piachu leży to co, co zostało po eksplozji: wypalone pręty grafitowe, zniszczone konstrukcje żelazo-betonowe i niemal całe paliwo uranowe. Nie jest możliwe ich wydobycie. W niektórych miejscach promieniowanie jest tak silne, że człowiek może tam przebywać 17 sekund, a są też takie, gdzie tylko pięć.
 
Dokładne zbadanie tego miejsca jest konieczne, ponieważ wysiada cała elektronika. Tylko ludzie mogą sprawdzić co się tam dzieje. „Specjaliści nie wykluczają, że pod wpływem przenikającej przez pękający beton wody mogłoby tam dojść do niekontrolowanej reakcji łańcuchowej. Do tego pod wpływem wody we wnętrzu koroduje metal i niszczeją konstrukcje” – pisze rp.pl.
 
Nowy sarkofag zaczęto budować w 2008 roku. Już teraz wiadomo, że nie będzie gotowy do końca 2015. Ma on dać światu bezpieczeństwo na sto lat. Sprawa jest pilna, ponieważ stara konstrukcja – gdyby się rozpadła – uwolniła by do atmosfery „niepoliczalne wielkości promieniowania”.

Autor:

Źródło: rp.pl,niezalezna.pl,wikipedia.org

NAJNOWSZE Polska