Prof. Schindler postawił taką tezę w piśmie „Business Insider”. Według niego, Polska – w odróżnieniu od Ukrainy – chce być przygotowana w razie agresji ze strony Federacji Rosyjskiej. O uwagach Schindlera poinformował portal interia.pl.
Ekspert przypomina w artykule, że po aneksji Krymu i przejęciu kontroli na wschodzie Ukrainy, w Europie rosną obawy o dalsze militarne kroki Moskwy. I tu ciekawostka – zdaniem Schindlera, o skuteczną ochronę krajów NATO znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie Rosji może zadbać wyłącznie Polska.
„Tylko Polska ma potencjał militarny, który może poważnie przeciwstawić się ruchom Rosji na zachód” – napisał ekspert i przypomniał, że dokonaliśmy już tego w 1920 roku. Wtedy „Armia Czerwona nie potrafiła przełamać Warszawy, (...) teraz Polska jest murem, który chroni Europę Środkową przed działaniami zbrojnymi Moskwy” – uważa Schindler.
Jego zdaniem, obecnie nasz kraj robi wszystko, żeby w razie konieczności mógł odpowiedzieć na rosyjską agresję.
„(...) Warszawa podejmuje kroki, które mają obronić kraj przed ewentualną rosyjską okupacją, którą Polacy bardzo dobrze znają. W odróżnieniu od Ukrainy, Polska planuje przygotować się na wypadek wypowiedzenia wojny przez Putina” – napisał ekspert ds. bezpieczeństwa.
Schindler zwraca też uwagę na obawy, powszechne zwłaszcza w kręgach obronnych, dotyczące ewentualnego wsparcia sił NATO w razie ataku na Polskę ze strony Rosji.
Zaznacza, że Polacy wciąż pamiętają, jak podczas II wojny światowej Wielka Brytania i Francja nie udzieliły im obiecanej pomocy.