Strażacy podczas akcji używali jak najmniejszej ilości wody. Mimo to zalane zostały malowidła ścienne Włodzimierza Tetmajera i Henryka Uziembło. To z tych fresków słynęła właśnie sosnowiecka katedra.
Wstępnie kuria straty wycenia na kilka milionów złotych. Pełne oględziny zostaną dokonane, po całkowitym ugaszeniu pożaru. Strażakom udało uratować się wieżę kościoła, która pozostała nienaruszona.
- Na dziś konieczne jest zabezpieczenie katedry przed deszczem i śniegiem - powiedział rmf24.pl proboszcz katedry ks. kan. Jan Gaik.