„Delegat UEFA, po zapoznaniu się z prognozami pogody oraz wolą obu drużyn zdecydował, że mecz rozegrany zostanie przy otwartym dachu” – napisał na Twitterze rzecznik PZPN Jakub Kwiatkowski.
Oby skutki decyzji o otwarciu dachu nie okazały się opłakane, bo meteorolodzy zapowiadają, że dziś wieczorem nad Warszawą ma padać deszcz.
Przed dwoma laty, w październiku 2012 r., trzeba było odwołać mecz Polska-Anglia, ponieważ na zalanej murawie Stadionu Narodowego nie dało się grać.
Po skandalu, ówczesna minister sportu Joanna Mucha zdecydowała o odwołaniu prezesa Narodowego Centrum Sportu Roberta Wojtasia.
Czy we wtorkowy wieczór czeka nas powtórka z „basenem narodowym”, dowiemy się już za kilka godzin.