Ewa Kopacz wędruje po Polsce, dzisiaj pojawiła się na Podlasiu. Oczywiście, podczas krótkiego briefingu dziennikarze zapytali o zwycięstwo piłkarzy nad Niemcami, a także jutrzejszy mecz ze Szkocją.
Odpowiedź pani premier była, bez żadnych wątpliwości, wyjątkowa. Przy okazji ujawniła skrywane dotąd umiejętności.
- Bardzo się denerwuję, nie oglądam, ściskam palce i myślę sobie tak: jak nie będę patrzeć, to może będzie lepiej, to wtedy wygramy. Bardzo kibicowałam polskiej drużynie, zresztą po meczu wysłałam SMS do trenera Nawałki, napisałam "to wielka rzecz, co żeście zrobili" - opowiadała Ewa Kopacz.
Meczu ze Szkocją też nie będzie oglądać, obiecała jednak wsparcie piłkarzom.
- Będę siedzieć, trzymać kciuki, nie będę się denerwować przed telewizorem, ale na pewno będę całą swoją dobrą energię wysyłać na bosko - zapewniła.
No, w tej sytuacji, Szkoci powinni oddać mecz walkowerem...