Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Mila: "zasłużyliśmy na to zwycięstwo". Trzy punkty z Niemcami, teraz czas na Szkocję

- Bohaterem jest cała drużyna. Wszyscy zasłużyliśmy na to zwycięstwo. Każdemu z chłopaków należy się szacunek za to, ile serca włożył w ten mecz.

Autor:

- Bohaterem jest cała drużyna. Wszyscy zasłużyliśmy na to zwycięstwo. Każdemu z chłopaków należy się szacunek za to, ile serca włożył w ten mecz. Wielki słowa uznania również dla kibiców, którzy nas po prostu nieśli - mówił Sebastian Mila, strzelec drugiej bramki we wczorajszym meczu z Niemcami.

Do wczorajszego meczu z Polską reprezentacja Niemiec pozostawała niepokonana w eliminacjach do MŚ i ME od 33 pojedynków (29 triumfów oraz 4 remisy). Poprzednio przegrała 17 października 2007 roku z Czechami - 0:3. Wcześniejsza porażka naszych zachodnich sąsiadów w eliminacjach miała miejsce 1 września 2001 roku, kiedy lepsza okazała się Anglia zwyciężając Niemców 1:5.

Wydawało się, że mistrzowie świata z Niemiec i teraz są nie do pokonania. - Porzućmy romantyzm, zacznijmy myśleć przytomnie. Jakim wynikiem zacznie się mecz? 0:0. Czy to wynik dla nas dobry? Doskonały! Więc go brońmy od początku do końca  - mówił przed meczem dla portalu sport.pl Jan Tomaszewski.
 
Polacy nie posłuchali Jana Tomaszewskiego i nie zagrali asekuracyjnie, ale dojrzały futbol. Początek drugiej połowy meczu był wymarzony. Arkadiusz Milik wykorzystał znakomite dośrodkowanie Łukasza Piszczka, wbiegł między dwójkę obrońców i strzałem głową pokonał Neuera, a Stadion Narodowy oszalał z radości. To mistrzowie świata po stracie gola rzucili się do ataku, ale Wojciech Szczęsny bronił jednak jak w transie i nie dawał się zaskoczyć stając się bohaterem tego meczu. Do ostatnich minut tego pojedynku zaciekle broniliśmy dostępu do własnej bramki, samemu ograniczając się do nielicznych akcji z kontry. Niemcy za wszelką cenę chcieli doprowadzić do wyrównania, ale to im się nie udało i Polacy w końcówce strzelili drugiego gola. W 88. minucie Lewandowski zagrał do Sebastiana Mili jak profesor, a ten pewnym strzałem podwyższył prowadzenie!

Strzelec drugiego gola Sebastian Mila, w rozmowie z serwisem laczynaspilka.pl, nie ukrywał radości: - Bohaterem jest cała drużyna. Wszyscy zasłużyliśmy na to zwycięstwo. Każdemu z chłopaków należy się szacunek za to, ile serca włożył w ten mecz. Wielki słowa uznania również dla kibiców, którzy dzisiaj nas po prostu nieśli. Mam cały czas przed oczami sytuacje, kiedy najpierw wślizg zrobił Kamil Grosicki, potem Robert Lewandowski, a chwilę później jeszcze Łukasz Piszczek. Fani podgrzali atmosferę, zaśpiewali z całych sił: „Polacy, jesteśmy z Wami”! Wtedy czułem, że wydarzy się coś wielkiego, że nie damy sobie wydrzeć tego zwycięstwa.(…) Marzyłem, aby zagrać w tym meczu i wiedziałem, że dam radę. Dlatego kiedy dowiedziałem się o zmianie, szybko się przebierałem, aby spędzić na boisku jak najwięcej minut. Wielki szacunek dla trenera Adama Nawałki za to, że podjął tak ogromne ryzyko. Uważam, że ryzykiem było powołać mnie już na pierwszy mecz tych eliminacji z Gibraltarem, a jeszcze nominować na spotkania z Niemcami i Szkocją – to po prostu szaleństwo! Przeszedłem bardzo długą drogę, aby znaleźć się w tym miejscu, w którym jestem teraz. A jestem szczęśliwy! Bardzo! – podsumował Mila.

Jak porażkę skomentowali Niemcy?

Lukas Podolski: - Mecz z Polską był dla mnie wyjątkowy. Urodziłem się w Polsce i każdy wie, jaki mam stosunek do spotkań przeciwko biało-czerwonym. Przegraliśmy, trudno. Nie udało się zdobyć trzech punktów, chociaż mieliśmy trzy, a nawet cztery sytuacje na strzelenie gola. Nie wykorzystaliśmy jednak naszej szansy. Taka jest piłka - chcesz wygrywać mecze, wykorzystuj okazje. Zawsze na końcu liczą się punkty i to reprezentacja Polski je zdobyła. Piłkarze Nawałki zagrali świetnie w drugiej połowie, ale my też się dobrze prezentowaliśmy. Powtarzam jednak, jeśli się nie wykorzystuje sytuacji, trudno myśleć o zwycięstwie. Możemy dyskutować o tym spotkaniu, ale to reprezentacja Polski ma trzy punkty. Gratulacje.

Mats Hummels: - Gratuluję Polsce wygranej. Mieliśmy wiele okazji do zdobycia bramki i w przeciągu całego spotkania byliśmy lepszą drużyną. Co jednak z tego, skoro Polska wykorzystała dwie z trzech sytuacji i wygrała spotkanie. Polacy byli bardzo skuteczni i zagrali efektywnie. Właśnie ta imponująca efektywność różniła oba zespoły w dzisiejszym spotkaniu. 

Teraz, przed polską reprezentacją mecz ze Szkocją, bardzo ważny w tych kwalifikacjach. Czy jest szansa na kolejne zwycięstwo? - Bardzo się cieszę, że ta drużyna zaczęła żyć ze sobą. Scalamy się ze zgrupowania na zgrupowanie. Pokazaliśmy, że jesteśmy jedną wielką rodziną, która ma wspólny cel – wygrywać i awansować na mistrzostwa Europy we Francji. Wierzę, że nam się to uda, ponieważ nasz zespół ma wielki potencjał i trenera, który jest prawdziwym profesjonalistą i potrafi dotrzeć do każdego zawodnika. Proszę nie przestawać w nas wierzyć i trzymać cały czas kciuki, bo tylko wtedy osiągniemy upragniony sukces – podkreśla Sebastian Mila.

Autor:

Źródło: sport.pl,niezalezna.pl,sportowefakty.wp.pl,laczynaspilka.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej