Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Lechia Gdańsk złożyła kondolencje rodzinie śp. Anny Przybylskiej

"Z wielkim smutkiem w niedzielę wieczorem przyjęliśmy informację o śmierci Anny Przybylskiej.

Autor:

"Z wielkim smutkiem w niedzielę wieczorem przyjęliśmy informację o śmierci Anny Przybylskiej. W związku z tą tragiczną informacją zarząd, pracownicy, piłkarze i sztab szkoleniowy Lechii Gdańsk składają Jarosławowi Bieniukowi i jego najbliższym szczere wyrazy współczucia i łączą się z nimi w żałobie. Jarku, jesteśmy z Tobą w tych trudnych chwilach" - takie kondolencje pojawiły się na oficjalnej stronie klubu Lechia Gdańsk.

Anna Przybylska żyła wspólnie z byłym już zawodnikiem Lechii Gdańsk, Jarosławem Bieniukiem. Para wychowywała wspólnie trójkę dzieci - córkę i dwóch synów. W sierpniu 2013 roku aktorka przeszła operację usunięcia guza trzustki w klinice w Gdańsku. Nowotwór okazał się złośliwy. Jarosław Bieniuk, który barwy Lechii Gdańsk reprezentował w latach 1995–1998, a także 2012–2014, po ostatnim sezonie zdecydował się zakończyć piłkarską karierą i całkowicie oddać rodzinie - poinformował dziennikbaltycki.pl.

Na stronie internetowej Anny Przybylskiej rodzina zmarłej aktorki zamieściła podziękowania dla wszystkich, którzy wspierają ją w tych trudnych chwilach. Poinformowała też o terminie i miejscu pogrzebu. Prosi również, aby nie robić zdjęć podczas pogrzebu, nie składać kondolencji oraz nie przynosić kwiatów. "Bardzo dziękujemy za wszystkie płynące do nas wyrazy wsparcia, wspomnienia, kondolencje i modlitwy. Nabożeństwo żałobne w intencji Ś.P. Anny Przybylskiej odprawione zostanie 9 października 2014 roku o godz. 13:00 w Kościele pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski przy ul. Armii Krajowej w Gdyni. Odprowadzenie do grobu nastąpi o godz. 15:00 na Cmentarzu Parafialnym przy Parafii pod wezwaniem Św. Michała Archanioła w Gdyni, Oksywie, ul. Płk. Dąbka".

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,lechia.pl,dziennibaltycki.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej