Dotychczas z absurdalnych tekstów znana była przede wszystkim Elżbieta Bieńkowska, była wicepremier. Jej słynne "sorry, taki mamy klimat" stało się już kultowe, ale nie mniej popularne jest "gdzie bramki, tam korki". Tym razem złotą myślą popisała się Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Prezydent Warszawy gościła w studio TVN24 i podczas pogawędki ze znanym prezenterem śniadaniowego pasma, została zapytana o korki jakie powstają codziennie na ulicach Warszawy, a ostatnio, po zmianie organizacji ruchu, samochody stoją dziesiątki minut. Wtedy HGW błysnęła.
- Targowa została niedawno otwarta po kilkuletniej przerwie, musimy się przyzwyczaić - stwierdziła. Sytuacja rzekomo zmieni się po oddaniu do użytku centralnego odcinka II linii metra. – Wiele osób, korzystających z samochodów, przesiądzie się do metra.
– Trzeba zmienić nawyki. To jest kwestia nauczenia się od początku. Świętokrzyska też była zatkana, bo wszyscy kierowcy, którzy znaleźli sobie do przejazdów małe uliczki, wrócili do centrum – powiedziała prezydent.
I nie jest teraz wszystko jasne? Korki są, bo kierowcy jeżdżą samochodami. A na piechotę nie łaska?!