W pierwszej kolejności na szkolenia zostaną wezwani mężczyźni, którzy - jak podaje RMF FM - dawno nie ćwiczyli na poligonie, aby poznali nowy sprzęt, który pojawił się w polskiej armii.
Nie jest wykluczone, że także ochotnicy będą "zapraszani" na szkolenia.
"Zwłaszcza absolwentów uczelni wyższych, którzy nigdy nie mieli na sobie munduru, a chcą nauczyć się walki" - czytamy na stronie rmf24.pl.
Siemoniak przekonuje, że wezwania rezerwistów nie są spowodowane agresją Rosji na Ukrainie, a "przezorność".
- Po prostu rezerwy muszą być dobrze przygotowanie - tłumaczy minister obrony.
Na obowiązkowe szkolenia będą powoływani żołnierze rezerwy, a więc osoby, które w przeszłości były w wojsku. Dotyczy to szeregowych do 50 lat oraz podoficerów lub oficerów do 60 lat. Ćwiczenia mogą trwać od 2 do 30 dniu w przypadku ćwiczeń krótkotrwałych lub do 90 dni w przypadku ćwiczeń długotrwałych - wylicza RMF FM.
Szkolenia będą planowane w ciągu całego roku kalendarzowego, z wyjątkiem lipca i sierpnia. Są obowiązkowe. Na czas ich trwania pracodawca ma obowiązek zwolnić pracownika. Rezerwiście, który nie stawił się na wezwanie, grozi do 3 lat więzienia.