Awantura pomiędzy Karpowiczem a Dunin rozpoczęła się od wpisu publicystki „Krytyki Politycznej” na Facebooku. Jak twierdzi, pisarz pożyczył od niej ponad 13 tys. zł, a kiedy upomniała się o zwrot pieniędzy, miała usłyszeć – „spierd…”.
Karpowicz odpowiedział na zarzuty swojej współpracownicy i mentorki oświadczeniem przesłanym portalowi natemat.pl. Zapewnił, że dług już zwrócił i… oskarżył Dunin o molestowanie seksualne.
Kinga Dunin nie pozostała dłużna. Na Facebooku opublikowała swoje oświadczenie, w którym czytamy m.in.:
Wciąganie intymnych spraw po latach znajomości jest podłe. I nie zamierzam z nikim publicznie dzielić tym, jak ja to widziałam i kto komu co proponował.
Mogę jedynie powiedzieć, że jeśli Ignacy Karpowicz poważnie i naprawdę wierzy, że był molestowany (w innych jego obrzydliwych i pełnych przemocy mailach padały także poważniejsze zarzuty, wszystkie te maile zachowałam) powinien zwrócić się w tej sprawie do prokuratury. Albo do psychiatry. Osobiście doradzałabym psychiatrę. Wobec takiego zarzutu zastanawiam się też nad wniesieniem do sądu sprawy o zniesławienie.
Przy okazji Kinga Dunin przedstawiła kulisy prac jury Nagrody NIKE (jej fundatorami jest "Gazeta Wyborcza" i spółka Agora):
Jak sądzę, próbuje on [Karpowicz] rozpętać tę aferę, żeby ukryć ważniejszą dla siebie sprawę, jaką jest dwuznaczna sytuacja w nagrodzie Nike. Żyje on w konkubinacie z Sekretarzem tej nagrody, a Sekretarz ma pewne możliwości wpływu, np. może proponować odpowiednich członków jury, dostarczać informacji na temat przebiegu obrad... Gdyby Sekretarzem była pani Vargowa, a kandydatem Krzysztof Varga nikt nie miałby wątpliwości, że coś tu jest nie w porządku. A trzeba dodać, że Sekretarz jest też osobą zmawiającą teksty o książkach w GW – co zapewniło Karpowiczowi promocję, jakiej raczej nie doczekaliby się inni pisarze.
Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że ów sekretarz nagrody NIKE to... mężczyzna. Chodzi o Juliusza Kurkiewicza, krytyka literackiego. Osoby zaangażowane w nagrodę NIKE bronią się. "Ewentualna znajomość sekretarza z Karpowiczem nie ma tutaj żadnego znaczenia. Kurkiewicz nie bierze udziału w pracach, jest tylko technicznym organizatorem: pisze na tablicy nazwiska, skreśla itp. Nie wiem, o co ta cała awantura" – powiedział portalowi natemat.pl Tadeusz Nyczek, który przewodniczy kapitule konkursowej tegorocznej edycji Nike.
Z niecierpliwością czekamy na dalszy ciąg tej sprawy - ciekawszej niż większość książek nominowanych do Nagrody NIKE.