Po gorącej sejmowej debacie o expose nowej premier, posłowie głosowali nad wotum zaufania dla jej rządu.
Wcześniejsze wystąpienia Janusza Piechocińskiego oraz deklaracje Janusza Palikota właściwie przesądziły wynik głosowania.
Wicepremier Piechociński tak się zapędził w komplementowaniu nowej premier oraz rządu, że pomylił Kopacz z Donaldem Tuskiem.
Jeszcze dalej w swoim zachwycie nad Kopacz poszedł Palikot.
– Chciałem powiedzieć pani premier – jak Boga kocham – żałuję, że pani nie rządzi od 2007 roku. Naprawdę, nie żartuję. Więcej – gdybym w 2010 roku wiedział, że doczekam takiego premiera i takiego expose, to bym nie wyszedł z Platformy w 2010 roku – mówił szef partii, z której w ostatnich dniach odeszło kilkunastu posłów.
– To był ciężki dzień. Mój rząd dostał bardzo mocny mandat zaufania i teraz to, co dostaliśmy jako kredyt, trzeba będzie wypracować – powiedziała po głosowaniu Ewa Kopacz.
Rząd Kopacz poparło 259 parlamentarzystów, przeciw było 183 posłów Siedem osób wstrzymało się od głosu. W głosowaniu udział wzięło 449 posłów.