Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Jak w Polsce... ​Korupcjoniści i funkcjonariusze reżimu nie chcą dobrowolnie na śmietnik historii

Kierownictwo Partii Regionów, byłego ugrupowania obalonego Wiktora Janukowycza, podjęło decyzję o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o zbadanie zgodności z konstytucją ustawy „O

Autor:

Kierownictwo Partii Regionów, byłego ugrupowania obalonego Wiktora Janukowycza, podjęło decyzję o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o zbadanie zgodności z konstytucją ustawy „O oczyszczeniu władzy”. - Lustracja pozbędzie państwo doświadczonych fachowców – przekonują przeciwnicy ukraińskiej ustawy. Polacy to już gdzieś słyszeli...

Jak informuje ukraiński portal Zn.ua, powołując się na swoje źródła w byłej partii rządzącej Ukrainy, w najbliższych dniach politycy Partii Regionów zaczną zbiór podpisów wśród posłów o skierowanie wniosku do Trybunału.

- Podpisy zbierzemy szybko. Planujemy, że będzie ich ok. 100 (niezbędne minimum wynosi 45 podpisów deputowanych do Rady Najwyższej Ukrainy – przyp. red.). Liczymy na to, że nasza inicjatywę wesprą komuniści – powiedziało źródło Zn.ua.

Jak wyjaśniał w rozmowie z „Codzienną” współautor ukraińskiej ustawy o lustracji Jehor Sobolew, zgodnie z ustawą o lustracji z ukraińskich władz „mają zniknąć ludzie, którzy nie mogą wytłumaczyć pochodzenia majątku swojej rodziny, korupcjoniści. - Osoby, które wspierały ataki na integralność terytorialną Ukrainy oraz separatyzm. Ludzie, którzy podczas euromajdanu znajdowali się na kierowniczych stanowiskach i nie podali się wówczas dobrowolnie do dymisji. Do odnowionych struktur władzy nie będą miały dostępu również osoby, które wywodzą się z sowieckiego KGB i rosyjskiego FSB, były na kierowniczych stanowiskach w Partii Komunistycznej USRS oraz Komsomole [komunistycznej młodzieżówki] – wyliczał Sobolew.

Ze słów Sobolewa, ustawa „O oczyszczeniu władzy” spotkała wielu przeciwników nawet wśród obecnej większości rządzącej w ukraińskim parlamencie. Ustawa o lustracji została przyjęta 16 września. Obecnie dokument czeka na podpis prezydenta Petra Poroszenki.

Obronę aparatczyków przed lustracja zapowiada nie tylko Partia Regionów. W czwartek, 24 września, również nowe ugrupowanie polityczne Ukrainy - Opozycyjny Blok - liderem którego jest były wicepremier z czasów reżymu Janukowycza – Jurij Bojko, obiecało „po dojściu do władzy uchylić ustawę lustracyjną”.

W opinii Bojki „Rada Najwyższa przyjęła ustawę „O oczyszczeniu władzy” z naruszeniem prawa”. Również, według polityka, dokument ten „narusza prawa człowieka, wprowadza dyskryminację i jest sprzeczny z ogólnie przyjętymi normami demokracji”. Ze słów Bojki, „wejście w życie ustawy o lustracji zniszczy sprawny kościec machiny państwowej”. Co w przełożeniu z języka postsowieckiego aparatczyka na ludzki oznacza - „lustracja pozbędzie państwo doświadczonych fachowców”. Czyli Bojka używa, tak dobrze znanego argumentu przeciwników lustracji w Polsce.

Bojko także oświadczył, że Opozycyjny Blok „obroni każdego, kogo dotknie nielegalna oraz niesprawiedliwa lustracja”.

- Wkrótce naród wyrzuci obecną władzę na śmietnik historii i wtedy uchylimy to niesprawiedliwe prawo – obieca Bojko. Jednak póki co w ukraińskich miastach szerzy się akcja dosłownego wrzucania do wielkich śmietników byłych kolegów Bojki z Partii Regionów...


fot.: Twitter.com

fot.: Twitter.com
 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane